Tiry i tirówki

Tiry są wszędzie. Gdzie tylko spojrzeć widać duże samochody ciężarowe wiozące potężne ładunki. Kierowcy tirów nierzadko przemierzają tysiące kilometrów by na czas dowieźć zawartość naczepy. Tak naprawdę to sami jesteśmy winni liczby tirów na drogach. W końcu tiry nie jeżdżą puste. Ktoś potrzebuje mebli szwedzkiej marki składanych w Polsce, ktoś inny chciałby zjeść soczyste pomarańcze albo miękkie banany, chociaż mieszka w Polsce i klimat wcale nie pozwala na hodowlę egzotycznych owoców. Dzięki tirom nasze sklepy są pełne różnorodnych towarów. A Polacy uwielbiają robić zakupy. Można mieć wrażenie, że co drugi Polak ma w domu schron przeciw bombowy i zbiera zapasy na wszelki wypadek. Jednak tak nie jest i w Polsce dużo jedzenia się marnuje. Jednak gdzie w tym wszystkim są tirówki? Prostytutki i motoryzacja są związane ze sobą na amen. Tam, gdzie szybkie, drogie samochody, tam i piękne, seksowne panie. Motoryzacja i mężczyźni są niemal ze sobą sklejeni. Tam, gdzie wielu mężczyzn, tam i wybujałe potrzeby erotyczne. Zgodnie z zasadą wolnego rynku: jest popyt, jest i podaż, prostytutki wybrały miejsca charakterystyczne dla kierowców. Stoją blisko lasów, zatoczek, moteli, zjazdów na parkingi. Jednak czy akurat kierowcy ciężarówek są łakomym kąskiem dla kobiet lekkich obyczajów? Dużo lepszymi klientami są zwykli kierowcy, jadący do pracy, domu, żony, rodziny. To oni mają czas na zjechanie z drogi i bliższą relację z kurtyzaną. Dlaczego więc prostytutki stojące przy drogach to akurat tirówki?

Dodaj komentarz